Wonga – co kryje ta popularna pilna pożyczka?

wonga: pilna pożyczka - postacie z reklamy

Wonga to jedna z najbardziej popularnych firm pożyczkowych w Polsce, których usługa to tzw. pilna pożyczka – chwilówka. Wonga znana jest również w krajach Europy Zachodniej oraz Wschodniej. Za sprawą charakterystycznej reklamy telewizyjnej, trudno jest Wongi nie kojarzyć. Bez wątpliwości image tej firmy jest bardzo korzystny. Jednak Wonga niestety napotyka co chwila na pewne przeszkody, które rzucają cień na jej dobrze zorganizowany PR. Firmy pożyczkowe mają nieco trudniej w krajach Europy Zachodniej, bowiem tam za wszelką cenę ustawodawcy starają się wypędzić je na dobre. Jaki jest tego powód? Podejrzewam, że na pewno nie troska o samych obywateli, co o kontrolujące dziś wszystko banki, dla których firmy pożyczkowe stają się coraz większym i poważniejszym zagrożeniem. W Polsce banki dzielą po połowie rynek mikrokredytów z firmami pożyczkowymi. Ponoć polskie banki niebawem zlikwidują zupełnie niskokwotowe kredyty, bo nie są w stanie konkurować z chwilówkami. Choć pożyczki online są droższe niż kredyty, klienci chętniej zapożyczają się właśnie w drogich firmach pożyczkowych. Pamiętajmy jednak, że firmy pozabankowe w sporej części oferują darmowe chwilówki dla nowych klientów co mocno przyciąga i zachęca do pożyczenia.

Na sukces firmy Wonga pracuje sprytny PR

Weźmy pod lupę tego pożyczkodawcę. Jak wspomniałem wyżej, Wonga charakteryzuje się ciekawą i pomysłową reklamą telewizyjną. „Twarzami” Wongi są trzy kukły o imieniu Włada, Mira i Miecio. Wszystkie postacie to staruszkowie z poczuciem humoru i wigorem znacznie powyżej przeciętnej dla ich wieku. Na stronie internetowej firmy wonga.pl czytamy, że:

„Postacie występujące w spocie symbolizują wartości, którymi kieruje się wonga.com, czyli szczerość, uczciwość i bezpośredniość, i które często są właśnie charakterystyczne dla starszego pokolenia. „

Co klienci myślą o pilnych pożyczkach Wonga?

jakie są komentarze na temat pilnej pożyczki wonga

A co na to sami klienci? Trudno jest raczej o rzetelne analizy przeprowadzone na reprezentatywnej grupie. Dlatego temat zamierzam potraktować z przymrużeniem oka choć pozwolę sobie zauważyć, że dane jakimi zamierzam się posłużyć mają pewną moc i wiarygodność. Mowa oczywiście o zawartości internetu, który jest pełny w opinie pokrzywdzonych, frustratów czy zadowolonych klientów. Oczywiście musimy zaznaczyć, że tutaj istnieje znaczny próg błędu. Mowa oczywiście o kryptoreklamie, czyli lokowaniu komentarzy pisanych przez pracowników firmy, czy też o nieetycznych metodach eliminacji konkurencji. Na stronach firmowych trudno jest o negatywne komentarze i opinie. To raczej każdy jest w stanie zauważyć. Firmy pożyczkowe, ale i nie tylko takie, „subtelnie” dbają o dobre imię dodając gdzie możliwe pozytywne wypowiedzi swoich rzekomych klientów. Trudno jest ocenić ile komentarzy jest pisana przez prawdziwych klientów, tak samo trudno jest ocenić czy negatywne nie należą do konkurencji. Internet jest nieodgadniony, bo wszyscy mogą na tym poziomie zostać w nim anonimowi. Pewne jest jednak, że nie wszystkie komentarze są oszukane. Analizując wypowiedzi na stronach publikujących komentarze użytkowników (a robiłem to zbierając materiał na artykuł dotyczący chwilówek w Wielkiej Brytanii) zauważyłem, że negatywne opinie nie zdarzają się zbyt często. Te które jednak można napotkać sprawiają wrażenie jakby zostały napisane przez malkontentów, albo osoby, które nie do końca rozumieją charakter jaki mają szybkie pożyczki online. Nie znalazłem informacji jakoby Wonga jawnie oszukiwała i łamała zasady ustalone w umowie o pilną pożyczkę. Czego mi jednak brakuje w tej firmie to fakt, że nie jest członkiem Związku Firm Pożyczkowych, który wzbudza coraz większe zaufanie i zainteresowanie wśród klientów chwilówek. Do kręgów ZFP należy już 14 dobrze znanych firm. Bezwzględnie brakuje tam Wongi.

Brytyjczycy robią co mogą aby pozbyć się pilnych pożyczek

Wonga jest celem ataków ze strony pewnej grupy sprzeciwiającej się w zasadzie wszystkim firmom pożyczkowym na Wyspach. Oczywiście każda firma spotyka się z szeroką krytyką, jednak Wonga podpadła na tyle, że sprawę tą opisywały również polskie serwisy prasowe. Rzecz dotyczy reklamy telewizyjnej tejże firmy, w której złamana została bardzo ważna zasada. Prawo unijne nakazuje pożyczkodawcy poinformować odbiorcę reklamy, jakie oprocentowanie ma oferowana pożyczka. W wypadku Wongi na Wyspach jest to średnio 5853 %. Wonga jednak nie pisnęła ani słowem i została w telewizji zbanowana. Osobiście jednak uważam, że takie pominięcie nie zmienia zbyt wiele z punktu widzenia pożyczkobiorcy, dlatego, że ma on swobodny dostęp do informacji na temat faktycznych kosztów pożyczki oraz takich jak RRSO, które i tak większości klientom nie robi różnicy. Klienci chcą znać konkretnie sumę jaką muszą oddać. Bez względu na świadomość czy znajomość tematu, większość ludzi posługuje się sumami. Prosty przykład – jeśli ktoś z rodziny wziął kredyt mieszkaniowy to każdy powie raczej – pożyczyłem 200 tysięcy złotych, oddam dwa razy tyle. Nie będzie on przecież mówił nam, że w skali roku ma naliczane odsetki równie tyle i tyle. Fakt faktem pominięcie tych danych jest oczywiście uchybieniem ze strony firmy. Natomiast uważam, że szerokie komentowanie sprawy oraz oskarżenia pod adresem Wongi, że jest firmą, która chce naciągnąć niewinnych klientów jest dużym przejaskrawieniem sprawy.

Reklama radiowa również zakazana

Kolejnym przewinieniem wątpliwej wagi była sytuacja związana z reklamą radiową, której krytycy doprowadzili do zakazania jej emisji. Udało się im dowieść, że reklama jest niebezpieczna i może nakłaniać do nadmiernego zapożyczania się wśród jej odbiorców. Mało tego, uważano również, że reklama ma zły wpływ na dzieci, ponieważ uczą ich mało poważnego podejścia do kwestii finansowej. Argumentem dla tych wniosków był melodyjny utwór, który miał wyjątkowo łatwo wpadać w ucho słuchaczy oraz łatwy i dowcipny tekst piosenki. Dodam, że kawałek jakiego wykorzystano jest dość stary jednak bardzo dobrze na Wyspach znany. Dlatego, że nie jestem specjalistą, trudno jest mi stwierdzić czy reklama faktycznie mogła mieć taki wpływ na odbiorców. Natomiast uważam mimo wszystko, że prędzej jest to zabieg jeden z wielu jakie obecnie się praktykuje, mający na celu ograniczać wolność przedsiębiorców albo zwyczajnie władza w Wielkiej Brytanii ma swoich obywateli za ludzi niesamodzielnych i mało inteligentnych.

Wonga rozdała kupę forsy poprzez pilne pożyczki!

Niestety, Wonga ma jeszcze większe niepowodzenie na swoim koncie. Trudno jest mi się powstrzymać przed wyrażeniem swojej opinii na temat tego zdarzenia, gdyż uważam je za bardzo nie w porządku w stosunku do firmy Wonga. Pod koniec ubiegłego roku około 330 tys. klientów tejże firmy otrzymało mail na swoją pocztę z informacją, że ich pilna pożyczka zostaje anulowana. Każdy więc z tych szczęściarzy nie musiał zwracać pożyczonych pieniędzy. Lista klientów, którzy otrzymali taką niespodziankę się nie kończy. Należy wpisać tam również 45 tys. klientów, którzy mają zwrócić jedynie samą pożyczkę. Koszta odsetek i reszty opłat zostały im anulowane.

Jak do tego doszło, że Wonga zapłaciła miliony funtów kary za urzędnicze „widzi mi się”?

Jaka była przyczyna tego zaskakującego obrotu spraw? Otóż trywialna. W pewnym sensie Wonga padła ofiarą złamania zasady o tym, że nowo ustalone prawo nie działa wstecz. W okresie intensywnych prac nad wprowadzeniem ustaleń w kwestii zasad udzielania pilnych pożyczek przez firmy pozabankowe, Wonga została oskarżona o nieetyczne praktyki. Wonga miała się ich dopuszczać za każdym razem kiedy pożyczała osobom, które nie miały dostatecznej zdolności kredytowej, która najprawdopodobniej miała być oceniana tak jak w bankach. Jako człowiek z poglądami liberalnymi w sferze gospodarki jestem głęboko zawiedziony postawą wszelakich organów mających władzę sądowniczą oraz ustawodawczą. Jest to jawne blokowanie potrzeb gospodarki gdyż to ona sama reguluje się najlepiej. Bez żadnych ograniczeń i bez regulacji, które opierają się na mrzonkach. W tym wypadku jednak zasada wolnego rynku została mocno naruszona. Financial Conduct Authority, będąca komisją ds. regulacji rynku mikrokredytów i pożyczek pozabankowych uznała praktyki Wongi, że są poza granicami norm moralnych karząc ją bardzo wysokimi sumami. Nie zbadano jednak ile osób, wśród tych niezdolnych do pożyczania pieniędzy, miało faktycznie negatywne konsekwencje zaciągnięcia pilnej pożyczki. Dziś oczywiście firma upiera się, że nigdy nie będzie dopuszczać się podobnych praktyk i ja w to głęboko wierzę. Kolejny bezwzględny urzędniczy coś może wyeliminować Wongę z rynku, bowiem straty tej firmy liczone są w dziesiątkach milionów funtów.

kamera szpiegująca

Nowe technologiczne sposoby na prześwietlanie klientów

Kolejnym ciekawym wątkiem, który związany jest z Wongą to istnienie zapracowanych algorytmów matematycznych. Oczywiście nie tylko Wonga z podobnych praktyk korzysta. Możecie być pewni, że cała masa firm „traktuje” nas algorytmami, które dając nam określoną cyfrę, ocenę lub punkty, wskazują pożyczkodawcy czy jesteśmy pewnym klientem i warto nam pilną pożyczkę udzielić. Takie praktyki są wykorzystywane również do namierzania potencjalnych klientów i od razu zaznaczę, że chodzi głównie o treści jakie umieszczamy na naszych portalach społecznościowych.

Kolekcjonuj samych odpowiedzialnych znajomych na FB!

Niedawno pojawiła się oferta jednej z firm, która dawała rabat każdemu klientowi na pilną pożyczkę, jeśli ten polubi firmę na facebooku. Firma dzięki temu mogła szybko sprawdzić czy klient jest wart uwagi. Poza tym algorytmy miały dostęp do danych naszych znajomych i mogła przeprowadzać masę innych statystyk i poszukiwać potencjalnych klientów. Jak to wszystko działa? Otóż algorytm analizuje dokładnie ile mamy znajomych, czy jesteśmy aktywni na FB oraz jakie treści umieszczamy na naszej ścianie. Algorytmy niekiedy mogą penetrować bardziej nasze poczynania w internecie i sprawdzać czy przypadkiem ktoś z nas nie poszukiwał w ostatnim czasie w google frazy – pilna pożyczka bez zdolności kredytowej. Niestety, daliśmy tym samym sygnał, że mamy kłopoty finansowe i możemy być mało wiarygodni jako pożyczkobiorcy. Swoją drogą, ciekawe jak wielu klientów nie otrzymało pilnej pożyczki właśnie przez podobne sytuacje. Idąc nieco głębiej należy zauważyć, że firmy posiadające takie algorytmy tworzą ogromne bazy danych. Oczywiście nie jest powiedziane, że jeśli mamy 200 znajomych to na pewno pożyczkę spłacimy. Natomiast algorytm wyciągnie pewne wnioski na nasz temat i pozwoli dopasować nas do pewnej grupy pożyczkobiorców. Wtedy jedynie wystarczy sprawdzić czy grupa do jakiej się zaliczamy spłaca pilne pożyczki chwilówki w terminie. Dodam również, że algorytm taki analizuje 8 tysięcy danych. Oznacza to, że są skrupulatnie napisane i na pewno się nie mylą.

Banki jeszcze nie inwigilują w takim stopniu jak firmy pożyczkowe

Zapewne zdziwi Was informacja, że firmy pożyczkowe same wpadły na taki pomysł. Bankom chyba nawet się to nie śniło w czasie kiedy pożyczkodawcy już potrafili dokładnie przeanalizować nasze życie i zwyczaje aby dowiedzieć się czy warto z nami współpracować. Parabanki mają jednak większe pole do popisu w tej kwestii, dlatego że większość klientów pożycza online. Firma wie z jakiego serwisu trafiamy na ich stronę www i rozpoczyna wielką machinę. Pamiętajmy, że pozostawiamy w internecie ogromną ilość danych o nas samych. Aby stwierdzić kim jesteśmy i czy przypadkiem nie jesteśmy oszustami chcącymi wyłudzić pilną pożyczkę, wystarczy jedynie podążać za naszymi śladami. Banki nie mają takiej kontroli, bo większość bankowych klientów po kredyt przychodzi osobiście.

Czy powinniśmy czuć się szpiegowani?

No cóż. Nie da się ukryć, że ktoś kolekcjonuje nasze prywatne dane. I nie są to instytucje rządowe. Można wnioskować, że również jesteśmy przez Wongę czy inną firmę inwigilowani, nawet jeśli nigdy nie będziemy chcieli pożyczyć chwilówkę, ale dlatego, że robią to nasi znajomi. Algorytm oceni i nas aby wiedzieć czy pożyczkobiorca ma odpowiedzialnych znajomych, bo jeśli ma to sam zapewne jest wiarygodny. Czy nam się to podoba czy nie, wiele firm tak robi. Robi to również sam google. Internet daje ogromne możliwości nie tylko zwykłym użytkownikom. Internet nie jest również regulowany prawnie i choć mówi się już otwarcie o inwigilacji zwykłych użytkowników, ciężko jest z tym walczyć. Pojawiają się również spekulacje jakoby analizowane były również nasze prywatne zdjęcia zamieszczane na portalach społecznościowych. I wszystko to w celach handlowych.

Wonga w Polsce zatrudnia tyle osób co mały market samoobsługowy

a potrafi obsługiwać tyle klientów co bank. Wszystko za sprawą zautomatyzowania systemu. To algorytm decyduje czy nasz wniosek zostanie zatwierdzony. Co ciekawe, jest on na tyle surowy i rygorystyczny, że aż 2/3 wniosków jest odrzucanych! Jaki jest tego efekt? Wonga zarabia, ponieważ procent pilnych pożyczek z problemami nie przekracza 1/5.

Profil Wongi w kilku zdaniach (moja własna ocena)

Moje prywatne spostrzeżenia na temat firmy Wonga są takie – jest to firma podobna do całej reszty firm pożyczkowych, o której z pewnością nie można powiedzieć, że jest oszustem. Choć nagonka na te firmy trwa, uważam, że pełnią one dość ważną rolę na rynku. Stają się realną konkurencją dla banków. Pamiętajmy, że to rynek weryfikuje zapotrzebowanie na różne produkty. Fakt, że pożyczkowe firmy rozwijają się tak dobrze i tak prężnie, oznacza, że jest na nie popyt. Wszystkich ludzi traktuję jako osoby samodzielne i uważam, że Rząd żadnego kraju nie powinien wcinać się w naturalne reguły rynku. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje zdrowie, swoje dzieci i finanse. Jeśli będziemy palić papierosy przez całe życie, musimy liczyć się z negatywnymi następstwami jak utrata zdrowia oraz pieniędzy. Jeśli ktoś będzie pozwalał swoim dzieciom bawić się petardami, może wydarzyć się wypadek i dziecko może stracić kilka palców. Jeśli nie potrafimy zarządzać swoimi finansami, kupujemy drogie ubrania czy kosmetyki w sytuacji kiedy nas na to nie stać, będziemy mieć dziurę w budżecie nieustannie. Otrzymując umowę od banku czy firmy pożyczkowej mamy czarno na białym napisane ile mamy oddać, a ile pożyczamy. Jeśli sami nie będziemy dbać o nasze finanse, żaden Rząd, żadne ustawy, żadne regulacje nie zrobią tego za nas. Natomiast wtrącanie się rządzących partii do rynku, który powinien być wolny, nie tylko niszczy jego kondycję, ale również zwiększa pole dla łapówkarzy i korupcji.

Author: Redaktor Naczelny

Share This Post On